Przepis idealny?

Przepis idealny?

W czasie kwarantanny, jak wiele osób, zaczęłam piec chleb. W tym procesie jest coś niezwykłego… Trzeba być o krok do przodu, pamiętać: kiedy wyrobić ciasto, kiedy piec, żeby bochenek był na czas świeży i pachnący. Sporo przeczytałam o pieczeniu chleba, o zakwasie, przerobiłam wiele przepisów – jedne dokładnie co do minuty, inne zupełnie „na oko”. Dziś mogę powiedzieć, że potrafię piec chleb. Dowodem jest sytuacja, gdy moje dzieci pierwszy raz od dawna jadły chleb ze sklepu i zapytały: „czemu jest taki dziwny?”.
Który przepis był najlepszy? Mój. Dopasowany do mojej rodziny. Inspirowałam się różnymi przepisami, pozbierałam doświadczenia kilku osób i dopasowałam do naszych potrzeb…

Na naszej stronie zgodnie z zapowiedzią, cyklicznie będą się pojawiały przepisy, jednak nie kulinarne! Będą to przepisy na relacje, wspólne spędzanie czasu… Nie znajdziecie tu recepty na idealną rodzinę, bo taka nie istnieje.
Poprosiliśmy kilka rodzin o podzielenie się swoimi doświadczeniami, żebyśmy mogli się nawzajem zainspirować, żebyśmy mogli zobaczyć, że wszyscy się zmagamy.
Mam nadzieję, że znajdziecie coś dla siebie i włączycie do Waszej rodzinnej receptury. Częstujcie się 🙂

Przepis na… randkę małżeńską

Przepis na… randkę małżeńską.

Dzisiaj dzielimy się z Wami naszym przepisem na randkę małżeńską. Kiedy się ma małe dzieci, randki nie da się do końca zaplanować, więc mieliśmy gościa programu, dlatego prosimy o wyrozumiałość 😉 Podzielcie się w komentarzach, jaki jest Wasz pomysł na randkę ❤️❤️ A może dawno nie byliście? koniecznie wpiszcie sobie w kalendarz 🥰

Opublikowany przez Fundacja Rodzina – Naturalnie Sobota, 30 maja 2020

Przepis na… czas z dziećmi


Nazywamy się Zuzanna i Marek Zep, mamy 5,5-letniego syna oraz 4-letnią córkę. Marek: Najlepszy czas z dziećmi spędzamy indywidualnie. Samuel, jak niemal każdy chłopiec, lubi odkrywać świat, więc chodzimy na spacery w różne „męskie” miejsca – okolice placów budowy, stacje kolejowe, remizy strażackie itp. Podczas spacerów możemy porozmawiać o specyfice danych zawodów oraz o ciekawych wydarzeniach w okolicy, np. o uszkodzeniu konstrukcji kopalni, kradzieży rowerów. A przy okazji przekazuję wiedzę o bezpiecznych zachowaniach. Kolejnym pomysłem na spędzanie czasu z synem jest eksploatacja. Każdy chłopiec lubi kopać w ziemi oraz zabawy z wodą, więc możemy pozwolić mu realizować te pasje, a gdy jesteśmy w górach razem poszukać w strumyku kamieni i minerałów. Z córką jako mężczyźnie jest mi trudniej spędzać czas, ponieważ wszystkie zabawy kończą się na podziale ról społecznych (mama, tata, dzieci). Aktualnie moim najlepszym sposobem  na ten czas jest zabawa w ogrodnika. Marysia nauczyła się rozpoznawać rośliny po listkach oraz pozyskiwać szczepki, nasionka i cebulki nowych roślin. Na końcu i tak najważniejsze dla czterolatki jest, czy to chłopiec, dziewczynka czy dzidziuś ;)Zuzia: Dla mnie w zabawach z córką ważne jest, czego przy okazji zabaw w rodzinę, mogę się od niej dowiedzieć – jak się czuje, co lubi najbardziej, co zaprząta jej ostatnio głowę. Lubimy wspólne wyjścia czy wyjazdy. Ostatnio wizyta na cmentarzu była ciekawym doświadczeniem spojrzenia na sprawy ostateczne oczami dziecka i próbą odpowiedzi na różne ciekawe pytania. Podobnie jest z synem, który pyta o mnóstwo spraw i nawet przy nauce jazdy na rowerze buzia mu się nie zamyka, bo cały świat wokół jest dla niego ciekawy. Niezapomniane są dla niego wycieczki w nowe miejsca – potrafi bardzo długi czas przeżywać i wspominać, że był z mamą w kopalni, a z tatą w górach u bacy. Bardzo lubię też z naszymi dziećmi wspólnie układać puzzle i czytać im książki – są bardzo dobrymi słuchaczami, a przy okazji to dobry czas bycia blisko siebie. Nasze dzieci bywają chętne do pomocy w kuchni, zwłaszcza lubią pomagać przy przygotowaniu pizzy i wręcz czasem kłócą się, kto jakie składniki będzie nakładał. Osobiście bardzo lubię piec sama, ale staram się co jakiś czas ich angażować, by przy okazji czegoś, co dla nich jest rozrywką, nauczyły się czegoś pożytecznego. Ostatnio jest też dużo czasu, który po prostu spędzamy razem – przy posiłkach, w ogrodzie, na spacerach. Naszym dzieciom aktualnie bardzo odpowiada, że jestesmy tyle czasu wszyscy razem w domu. Dla nas oznacza to czasem, że nie możemy zamienić ze sobą spokojnie kilku zdań przy stole, bo dzieci ciągle mają nam coś do opowiedzenia lub chcą o coś zapytać. Kiedyś może to się zmienić, ale ufamy, że czas, który teraz spędzamy razem, zaowocuje w przyszłości dobrą relacją z naszymi dorastającymi dziećmi.

Instagram